ciasto czekoladowo migdałowe z czereśniami (bez mąki)

zdjęcie autorki ania woronieckiAnia3 min czytania17 komentarzy
Zapisz:
ciasto czekoladowo migdałowe z czereśniami

Czy to już prawie lato? Tutaj jest coraz cieplej (znaczy coraz bardziej gorąco) i pojawiły się słodkie, przepyszne czereśnie. Zajadałam się nimi od paru dni, aż doszłam do wniosku, że nadszedł czas coś z nich upiec i na pierwszy ogień poszło ciasto czekoladowo migdałowe. Już dawno nie miałam tak dobrego pomysłu 🙂

Przejdź prosto do przepisu

ciasto czekoladowo migdałowe z czereśniami

To samo ciasto zimą robiłam z gruszką i choć było pysze, z czereśniami jest chyba jeszcze lepsze! Myślę, że podobnie będzie w przypadku truskawek i innych borówek.

ciasto czekoladowo migdałowe z czereśniami. bez mąki.

A jakie jest to ciasto czekoladowo migdałowe?

Jest wilgotne, choć lekkie, nie za słodkie, ma delikatny aromat migdałów i rozpływa się w ustach. Na dole jest bardziej zbite, u góry mokre i kremowe, prawie jak czekoladowy fondant, ale pozostawione na dłużej w lodówce stężeje.

ciasto czekoladowo migdałowe z czereśniami

I na koniec najlepsze życzenia dla coraz większego LEO, który dziś kończy roczek! ????????

blaszka 20 cm
 

Składniki:

3 jajka ok. 210 g (temp. pokojowa)

60 g mielonych migdałów

60 g masła

60 g cukru (np. trzcinowego)

100 g gorzkiej czekolady

1 łyżka kakao

1 łyżeczka aromatu waniliowego (opcjonalnie)

ok. 200 g czereśni (wydrylowanych)

Sposób:

Czekoladę rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej (albo w mikrofalówce).

Piekarnik nagrzać do 190C.

Jajka rozdzielić, żółtka utrzeć z cukrem i wanilią (aż będą gęste i blade). Dodać migdały i chwilę ucierać. Na koniec dodać rozpuszczoną czekoladę i kakao.

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dużą łyżkę przełożyć do masy czekoladowej, w celu jej rozrzedzenia. Stopniowo dodawać resztę, delikatnie mieszając.

Spód blachy można wyłożyć papierem. Przełożyć do niej masę. Na górze ułożyć czereśnie i włożyć do piekarnika. Piec ok 20 minut w 190C*.

Można poprószyć cukrem pudrem, czekoladą, podawać z lodami lub po prostu samo.

Ciasto pozostawione dłużej w lodówce stężeje. Najlepiej wyciągnąć 30 min przed jedzeniem.

Zamiast czereśni można wykorzystać maliny, gruszki (ułożone na spodzie najlepiej) albo zrobić bez niczego.

*Uwaga odnośnie pieczenia: najlepiej znacie swój piekarnik, mój zaniża temperaturę i piekę w 200C. A pieczemy tak długo, aż brzegi lekko zesztywnieją, a środek będzie wciąż lejący. Ale jak przepieczemy, też będzie smaczne, tylko bardziej suche.

To ciasto czekoladowo-migdałowe z czereśniami świetnie sprawdzi się jako słodki wypiek na imieniny – wygląda efektownie, smakuje obłędnie i nie zawiera mąki, więc zadowoli również osoby na diecie bezglutenowej. A jeśli planujesz podarować je komuś w prezencie z okazji imienin, nie zapomnij o wyjątkowych życzeniach!

Jeśli szukasz inspiracji, zajrzyj do artykułu na MTTP poświęconego mądrym życzeniom imieninowym – znajdziesz tam wiele wartościowych i pięknie sformułowanych przykładów.

 

 

zdjęcie autorki ania woroniecki
O autorce

Ania

Absolwentka technologii żywności, wrocławianka i twórczyni bloga zielony środek. Od lat gotuje roślinnie, ale w jej kuchni znajdzie się coś dla każdego. Wierzy, że dobre jedzenie zaczyna się od dobrych, sezonowych składników.
Podobne wpisy

Komentarze (17)

  1. Aaaa tam,nie ważne czy wyrasta czy jest niskie.Jest pyszne.Dziś robiłam znowu.Tym razem zamiast cukru dałam ksylitol a zamiast gorzkiej czekolady dałam gorzką ale bez cukru 🙂

  2. Ciasto wyszlo mi dośc niskie ale za to (przepraszam za wyrażenie) jest zajebiste,istne niebo w gębie. Nie potrafie mu sie oprzec.

    1. dzięki Alex! cieszę się, że tu ciągle wracasz:D ciasto wychodzi dość niskie, ale może blaszka większa? ja mam 20cm, malutka, wiem. inaczej będę jeść za dużo! 🙂 cieszę się, że smakowało! pozdrawiam

  3. Ciasto wyszło przepyszne!!!! Tylko niestety nie wyrosło mi, było raczej niziutkie 🙁 Myślisz, ze cos zrobiłam zle przy mieszaniu składników? Ogólnie mam tez często problemy z biszkoptem, który tez w moim piecu jakos nie wyrasta :/ To chyba wina starego pieca… Inne ciasta jakos zawsze sie udają…
    Chyba jutro znowu upieke to ciasto, bo wczoraj prawie całe poszło 😀 Jeszcze raz podkreślam, ze Twoim blogiem jestem zachwycona 🙂

    1. ja zazwyczaj piekę bez termoobiegu, chyba że np. bezy.

    2. Nie 180 gora-dol, ale mysle,ze to wina pieca…. Bo naprawde nie wiem, co moglo pojscnie tak… No ale w smaku „niebo w gebie” 🙂

      1. odpowiedziałaś na swój własny komentarz;)
        moja odpowiedz jest poniżej. „większość ciast piekę bez termoobiegu, chyba że np. bezy.”
        a że nie wyrosło: to ciasto akurat niezbyt wyrasta i potem lekko opada. ale jeśli nie wyrosło wcale i biszkopty też nie rosną, to może to być kwestia pieca, a dopiekają się w podanym czasie? może trzeba zwiększyć temperaturę, można spróbować z termoobiegiem (tylko wtedy temperatura jest większa niż w przypadku góra dół)
        no i może po prostu przebijasz białka? albo za mocno mieszasz wszystko po połączeniu. Lepiej wymieszać za mało, niż przemieszać.

      2. hahaha chyba jeszcze spalam 😛 Sorrki! Tak ciasta dopiekaja sie w podanym czasie, wiec chyba temperatury nie trzeba zwiekszac…?Probowalam juz rozne przpisy na biszopt, ale nigdy ne wychodzil i sie w koncu poddalam… A jakbys maila opsac, to jak wygladaja twoje bialaka po ubiciu? Sa skupione w misce czy raczej pokrywaja cala miske (trudno to opisac:D ). Trzeba mieszac tak, zeby bialek nie bylo widac i byla jednolita masa, czy moze gdzieniegdzie przeswitywac bialko? Dzieki za cierpliwosc Ania 😛 🙂

      3. https://www.youtube.com/watch?v=zhuRyq7NrcA tutaj filmik, w któym gościu pokazuje białka w różnych stadiach, łącznie z przebitymi, a tutaj instrukcja jak ubijać białka http://tipy.interia.pl/artykul_7509,jak-ubic-bialko-na-sztywno.html (ja cytryny czy octu dodaje tylko do bezy). ma nadzieję, że następnym razem osiągniesz sukces 😉

    1. to ja dziękuję ! <3 daj znać jak wyszło !

  4. Jak cudownie wygląda to ciacho! 🙂 Zapachniało aż u mnie! 🙂

Napisz komentarz