Ciasteczka owsiane z żurawiną bez grama mąki, pierniczki orkiszowe słodzone samym miodem, kruche migdałowe z dżemem malinowym i marchewkowe z nutą pomarańczy – domowe ciastka z krótkim składem. Bez margaryny i syropu glukozowego, za to z płatkami, orzechami i prawdziwym masłem. Do kawy, do pudełka, na prezent. Świąteczna klasyka to pierniczki, które miękną w puszce, a całoroczna – owsiane z żurawiną, które nie wymagają nawet mąki. Większość przepisów zamyka się w jednej misce i pół godzinie.

Sklepowe ciastka potrafią mieć dłuższy skład niż niejeden obiad. Moje trzymają się zasady: mało składników, dużo smaku. Najlepszy dowód to ciasteczka owsiane z żurawiną – bez grama mąki, na samych płatkach – które od lat są jednym z najczęściej gotowanych przepisów bloga.
W zimowej rotacji królują pierniczki orkiszowe słodzone wyłącznie miodem, miękkie już drugiego dnia. Do kawy: kruche ciasteczka migdałowe z dżemem malinowym albo delikatne migdałowe z lukrem mandarynkowym. A gdy zostaje marchewka po soku, wchodzą ciastka marchewkowe z płatkami owsianymi i pomarańczą. Sporo pozycji jest bez mąki pszennej, bo migdały mielone i płatki radzą sobie lepiej, niż podpowiada tradycja.
Domowe ciastka wygrywają ze sklepowymi jeszcze w jednym: świeżości tłuszczu. Masło i orzechy jełczeją wolniej niż utwardzane tłuszcze w przemysłowych wypiekach, a krótka lista składników oznacza krótszą listę rzeczy, które mogą pójść nie tak. Przy pieczeniu trzymaj się jednej zasady: wyjmuj ciastka odrobinę za wcześnie, bo dochodzą na blasze – to różnica między kruchym a twardym.
Ciastka domowej roboty mają jeszcze jedną zaletę: pachną na cały dom i robią za prezent, którego nikt nie odkłada na później. Piecz od razu podwójną porcję – z pojedynczej blachy rzadko cokolwiek dożywa wieczora. Druga żelazna zasada: mieszaj składniki krótko, tylko do połączenia. Przemieszane ciasto to twarde ciastka, a tego nie naprawi żaden lukier.