Mojito truskawkowe

zdjęcie autorki ania woronieckiAniaZaktualizowano 18 marca 20251 min czytania4 komentarze
Zapisz:
mojito truskawkowe
Śpieszysz się? Przejdź prosto do przepisu.Przejdź do przepisu

 

Lato to zdecydowanie najwspanialsza pora roku. Uwielbiam wiosnę, ale to latem mamy najlepszą pogodę (przynajmniej z założenia), najwięcej wypadów nad jezioro czy imprez na świeżym powietrzu i najsmaczniejsze owoce. Jestem zdania, że należy ten krótki okres celebrować! A co lepiej się do tego nada, jak nie mojito truskawkowe? Orzeźwiające, miętowe, przepyszne.

Przejdź prosto do przepisu

mojito truskawkowe

Truskawki oczywiście są najlepsze prosto z krzaczka (tak się składa, że mamy malutki ogródek i zasadziliśmy 5 sadzonek w tym roku!), ale kupne oczywiście też się nadadzą:)

PS. W ten weekend chyba wypiję sporo takich drinków- jest tak gorąco, że ciężko wyrobić.

mojito truskawkowe

Cukier użyłam muscovado, czyli nierafinowany cukieru trzcinowy, o dość mocnym smaku melasy, ale w zasadzie każdy się nada.

mojito truskawkowe

mojito truskawkowe

mojito truskawkowe

mojito truskawkowe czyli celebracja lata
 
na 1 drinka
Co potrzeba (szklanka= 250 ml, łyżeczka, łyżka płaska, chyba że jest napisane inaczej)
  • ½ soczystej limonki
  • 2 łyżeczki cukru (np. muscovado albo zwykłego trzcinowego)
  • 10 listków mięty
  • 4 niedużych truskawek
  • 40ml białego rumu
  • kruszony lód
  • trochę wody gazowanej bądź nie
Przygotowanie
  1. Truskawki i limonkę opłukać i pokroić na cząstki.
  2. Do szklanki dodać cukier, limonkę, truskawki i miętę i utrzeć tłuczkiem barmańskim czy innym "patykiem".
  3. Dodać kruszony lód, rum i dolać wody.
zdjęcie autorki ania woroniecki
O autorce

Ania

Absolwentka technologii żywności, wrocławianka i twórczyni bloga zielony środek. Od lat gotuje roślinnie, ale w jej kuchni znajdzie się coś dla każdego. Wierzy, że dobre jedzenie zaczyna się od dobrych, sezonowych składników.
Podobne wpisy

Komentarze (4)

  1. Miałam okazję posmakować ww zrobione ręką autorki. Bez zbędnej przesady-Napój Bogów!
    A i inne „frykadelki” przyrządzane w tejże kuchni to najwyźszy kunszt kulinarny.Aneczko, dzięki za inspiracje….. mieszaj, waż, twórz……. a ja wciąż będę zaglądać, by się czegoś nowego nauczyć.

    1. napój bogów, dobrze powiedziane 😉
      dzięki za miłe (choć chyba trochę przesadzone) słowa !

  2. ogółem to piękne zdjęcia masz 🙂
    a to, co na zdjęciach… mogłabym pić hektolitrami! Poznań pozdrawia przy temperaturze ponad 27 stopni 🙂

Napisz komentarz

Oceń (po zrobieniu):