risotto carbonara, czyli o miłości do dwóch dań na jednym talerzu

risotto carbonara, czyli o miłości do dwóch dań na jednym talerzu

Czy są tu jacyś miłośnicy carbonary? A co się stanie, jeśli połączymy ją z innym fantastycznym włoskim wynalazkiem- risotto? Otrzymamy delikatnie wędzone, bardzo serowe i prawdopodobnie najbardziej kremowe danie świata! 🙂 Risotto cabonara to zdecydowanie odkrycie (zeszłego) roku. Oczywiście byli tacy, co na to wpadli przede mną, ale w dzisiejszych czasach jest to nieuniknione!

przejdź prosto do przepisu

Jak się okazuje, jest już trochę wpisów na temat risotto carbonara na Google, ale nie znalazłam nic po polsku! Więc jest szansa, że jestem pierwsza 🙂 Najbardziej mnie zastanawiało, czy z punktu widzenia klasycznej włoskiej kuchni nie będzie to profanacja, ale danie jest tak pyszne, ze cofam pytanie.

Skład jest bardzo krótki: boczek, ser parmezan i opcjonalnie pecorino, żółtko, oraz jak na risotto przystało, wino i oczywiście ryż. Nie dałam śmietany, czosnku ani cebuli, podobnie jak nie daję do carbonary. Za to na koniec obficie posypałam czarnym pieprzem. Najważniejsze, żeby składniki były najlepszej jakości. Nie sprawdzi się tu boczek w plasterkach z supermarketu czy imitacja sera. Oczywiście, jak lubicie, można dodać jakiś warzyw (postawiłabym na cukinię, bo z nią uwielbiam carbonarę!), trochę chili czy posypać czymś zielonym. Ale przepis podaję na najbardziej podstawową wersję, która w mojej opinii chyba jest najlepsza.

Jeśli chcecie poczytać na temat idealnej carbonary, możecie to zrobić tutaj.

risotto carbonara
 
2-3 porcje
Co potrzeba (szklanka= 250 ml, łyżeczka, łyżka płaska, chyba że jest napisane inaczej)
  • 150 g (3/4 szklanki) ryżu
  • 150-200 g boczku wędzonego dobrej jakości (najlepiej swojskiego)
  • ½ szklanki wina
  • 500 ml bulionu
  • 50 g startego parmezanu lub na pół z pecorino+ więcej do podania
  • 1 zółtko
  • pieprz, sól
Przygotowanie
  1. Bulion podgrzać i trzymać na małym ogniu.
  2. Boczek pokroić w kosteczkę i podsmażyć na odrobinie masła lub oliwy. Jeśli jest bardzo tłusty, można powoli wytopić trochę tłuszczu, po czym go odlać. Przyrumienić. Dodać ryż, chwilę smażyć, dodać wino i ciągle mieszać.
  3. Gdy ryż zacznie gęstnieć, dodawać po chochli bulionu często mieszając. Powtarzać, aż zostanie ostatnia chochla, a ryż będzie prawie dobry. Gdyby ciągle był za twardy (ale dobrze jak jest al dente), dodać trochę wrzątku. Ryż ściągnąć z ognia i chwilkę odczekać.
  4. Żółtko roztrzepać, dodać starty ser i zalać ostatnią chochlą bulionu, ciągle mieszając. Całość wlać do risotto, ciągle mieszając, aż utworzy się kremowy, gładki sos. Jeśli zrobi się jajecznica, znaczy, że ryż był za gorący, ale jeśli nie bulgotał, nie powinno się tak zdarzyć.
  5. Dosolić, gdyby wciąż było za mało słone, albo dodać więcej sera!
  6. Podawać ze świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Smacznego!
 

 

Chętnie zobaczę moje przepisy w Twoim wykonaniu! Oznacz mnie @zielonysrodek i otaguj zdjęcie #zielonysrodek na instagramie. I pamiętaj o tym, że nie zobaczę zdjęcia, jeśli profil jest prywatny. Część tych zdjęć można zobaczyć tutaj.

Zostaw Komentarz

Oceń (po zrobieniu):