Curry z batata, pomidorów i ciecierzycy, jednogarnkowy makaron z ricottą, potrawka z soczewicy z ziemniakami, smażony ryż z warzywami i rozgrzewająca zupa z soczewicą i batatem – przepisy, po których zmywasz jeden garnek. Wszystko dusi się razem, więc smaki się przenikają, a Ty masz wolne ręce. Obiad dla zabieganych bez kompromisu w smaku. Zimą to głównie curry i potrawki, latem szybkie makarony i smażony ryż z tym, co zostało w lodówce. Idealna kategoria na dni, kiedy gotowanie ma się po prostu wydarzyć.

Najlepszy kuchenny wynalazek dla zabieganych nie ma silnika ani wyświetlacza. To zwykły duży garnek, w którym wszystko gotuje się razem. W tej kategorii są przepisy działające właśnie tak: wrzucasz składniki etapami, mieszasz od czasu do czasu, a na końcu zmywasz jedno naczynie.
Zimowy pewniak to zupa na rozgrzanie z soczewicą, batatem i szpinakiem oraz curry z batata, pomidorów i ciecierzycy – oba gęste, syte i lepsze na drugi dzień. Fanów makaronu przekona jednogarnkowy makaron z ricottą i warzywami, w którym kluski gotują się bezpośrednio w sosie i łapią go w siebie po drodze. Do tego potrawka z soczewicy z ziemniakami i groszkiem oraz smażony ryż z pieczarkami, cukinią i marchewką, który zjada resztki z lodówki.
Jednogarnkowe gotowanie ma swoją kolejność: najpierw cebula i przyprawy na tłuszczu, potem składniki twarde, na końcu miękkie i liściaste. Ta prosta sekwencja sprawia, że wszystko dochodzi jednocześnie, a smaki mają czas się przegryźć. Resztę robi garnek. Jeśli masz żeliwny lub gruby stalowy, dania z tej kategorii wychodzą jeszcze lepiej, bo równomierne ciepło wybacza dłuższe odejście od kuchenki.
Dania jednogarnkowe wybaczają więcej niż jakiekolwiek inne: składnik można wymienić, proporcje przesunąć, a efekt dalej się broni. Gotuj podwójne porcje – to najprostszy meal prep, jaki istnieje, i ani jednego garnka więcej do zmywania. Najlepszy zakup do tej kategorii to nie kolejny gadżet, tylko większy garnek: obiad dla całej rodziny kosztuje wtedy te same pół godziny pracy, a problem „co dziś na obiad” znika na dwa dni.