Lato to zdecydowanie najwspanialsza pora roku. Uwielbiam wiosnę, ale to latem mamy najlepszą pogodę (przynajmniej z założenia), najwięcej wypadów nad jezioro czy imprez na świeżym powietrzu i najsmaczniejsze owoce. Jestem zdania, że należy ten krótki okres celebrować! A co lepiej się do tego nada, jak nie mojito truskawkowe? Orzeźwiające, miętowe, przepyszne.

Truskawki oczywiście są najlepsze prosto z krzaczka (tak się składa, że mamy malutki ogródek i zasadziliśmy 5 sadzonek w tym roku!), ale kupne oczywiście też się nadadzą:)
PS. W ten weekend chyba wypiję sporo takich drinków- jest tak gorąco, że ciężko wyrobić.

Cukier użyłam muscovado, czyli nierafinowany cukieru trzcinowy, o dość mocnym smaku melasy, ale w zasadzie każdy się nada.



mojito truskawkowe czyli celebracja lata
na 1 drinka
Co potrzeba (szklanka= 250 ml, łyżeczka, łyżka płaska, chyba że jest napisane inaczej)
- ½ soczystej limonki
- 2 łyżeczki cukru (np. muscovado albo zwykłego trzcinowego)
- 10 listków mięty
- 4 niedużych truskawek
- 40ml białego rumu
- kruszony lód
- trochę wody gazowanej bądź nie
Przygotowanie
- Truskawki i limonkę opłukać i pokroić na cząstki.
- Do szklanki dodać cukier, limonkę, truskawki i miętę i utrzeć tłuczkiem barmańskim czy innym "patykiem".
- Dodać kruszony lód, rum i dolać wody.
Chłodzenie pod ladą w barze – mały detal, który robi ogromną różnicę
W dobrze zaprojektowanym barze większość problemów z obsługą gości nie wynika z braku personelu, lecz z nieefektywnego układu pracy za...
Czytaj dalej
Kawa grzybowa – czym jest i jak działa?
Kawa grzybowa to napój łączący aromatyczną kawę lub jej bezkofeinową wersję z ekstraktami z wybranych gatunków grzybów adaptogennych. Najczęściej są...
Czytaj dalej
Trendy spożywcze w 2026 – co kształtuje nasze talerze
Rok 2026 przynosi ze sobą wiele nowych trendów w świecie żywności i gastronomii. Świadomi konsumenci coraz częściej sięgają po produkty...
Czytaj dalej
Uwielbiam oglądać zdjęcia moich przepisów w Waszym wykonaniu, więc wysyłajcie mi je na [email protected], facebook'a. Część tych zdjęć można zobaczyć tutaj.







Miałam okazję posmakować ww zrobione ręką autorki. Bez zbędnej przesady-Napój Bogów!
A i inne „frykadelki” przyrządzane w tejże kuchni to najwyźszy kunszt kulinarny.Aneczko, dzięki za inspiracje….. mieszaj, waż, twórz……. a ja wciąż będę zaglądać, by się czegoś nowego nauczyć.
napój bogów, dobrze powiedziane 😉
dzięki za miłe (choć chyba trochę przesadzone) słowa !
ogółem to piękne zdjęcia masz 🙂
a to, co na zdjęciach… mogłabym pić hektolitrami! Poznań pozdrawia przy temperaturze ponad 27 stopni 🙂
u mnie w Nicei chyba 35
i ogolnie to dzieki 😉