Wołowina po koreańsku to chyba najpopularniejsze danie tego kraju i do tego przepyszne, a jej prawdziwa nazwa to bulgogi.
A jest to po prostu smażone lub grillowane mięso wcześniej zamarynowane w sosie sojowym, czosnku i imbirze z dodatkiem cukru i oleju sezamowego. Najlepiej smakuje podane na ryżu krotko ziarnistym.
Podczas choroby wściekłych krów polędwica wołowa była bardzo tania, bo ludzie bali się ją jeść (mimo iż choroba dotknęła bardziej Europę zachodnią, niż Polskę) i u mnie w domu jadło się ją bardzo często np. w postaci steków albo właśnie po „koreańsku”. Choć nie udało mi się powtórzyć wersji moich rodziców, stworzyłam własną z większą ilością warzyw i imbiru, który chyba nie był dostępny w Polsce w latach 90tych.
Wołowina po koreańsku najlepiej smakuje z ryżem krótko ziarnistym (jak do sushi). Naprawdę różnica w smaku jest kolosalna w porównaniu do ryżu długo ziarnistego, jestem wręcz zaskoczona. Dodatkowo łatwiej się go je pałeczkami.
Jak ugotować ryż krótko ziarnisty (do sushi):
- Ryż wsypać do garnka o grubym dnie, zalać zimna wodą i mieszać. Zmienić wodę kilka razy, aż przestanie ona być mleczna.
- Ponownie zalać go zimną wodą i zostawić do namoczenia na 30 minut.
- Dokładnie odsączyć ryż i dodać do niego wody w ilości 1,2 objętości ryżu i trochę soli.
- Ryż zagotować, zmniejszyć ogień do minimum i gotować pod przykryciem 12 minut.
- Wyłączyć ogień i pozostawić pod przykryciem na kolejne 10 minut.
- Ryż spulchnić widelcem.
Bulgogi dosłownie oznacza ogniste mięso i piecze się je zazwyczaj na grillu, ale smażenie na patelni jest bardziej praktycznie. Ale skoro ogniste, to smażymy na bardzo mocno rozgrzanej patelni!
Najodpowiedniejszym mięsem będzie polędwica wołowa. Może też być antrykot lub inny kawałek, który nadałby się na steka. Więcej o wołowinie (np. dojrzewaniu) pisałam przy okazji tacos z wołowiną i karmelizowanymi warzywami. Ewentualnie może być polędwica wieprzowa czy nawet kurczak.
- ok. 300g wołowiny (polędwicy, antrykotu)
- 4 nieduże marchewki
- garść fasolki szparagowej
- łyżka sosu sojowego
- ok. ½ łyżki oleju sezamowego (azjatyckiego) do smaku
- marynata: 2 łyżki sosu sojowego, 2x3 cm świeżego imbiru, 2 ząbki czosnku, 1 łyżeczka cukru
- ew. 2 zielone cebulki
- sezam do posypania
- do podania: ½- 3/4 szklanki suchego ryżu krótko ziarnistego ugotowanego wg metody opisanej wyżej
- Mięso opłukać, wytrzeć do sucha i pokroić na cieniutkie paseczki.
- Zieloną cebulkę opłukać i pokroić.
- Imbir obrać i zetrzeć na tarce, czosnek wycisnąć praską. Wszystkie składniki na marynatę wymieszać w naczyniu, dodać wołowinę, połowę zielonej cebulki i dobrze zamieszać. Marynować co najmniej 30 min.
- Marchewkę obrać i pokroić w cienkie słupki. Fasolkę przyciąć na końcach i przekroić na pół.
- Rozgrzać patelnię, dodać wody i podgotować fasolkę al dente. Przepłukać zimną wodą i odstawić.
- Patelnie wytrzeć, dobrze rozgrzać i dodać odrobinę oleju. Dodać mięso i smażyć ok. minuty, mieszając od czasu do czasu.
- Zmniejszyć ogień, dodać marchewkę i sos sojowy i chwilę poddusić, aż marchewki zaczną mięknąć. Dodać fasolkę, olej sezamowy do smaku i ew. więcej sosu sojowego. Marchewka oraz fasolką mają być chrupiące.
- Podawać z ryżem, posypać sezamem i ew. pozostałą zieloną cebulką.
Azjatycki olej sezamowy jest dużo bardziej wyrazisty w smaku niż taki zwyczajny.
Zamiast fasolki można dodać cukinię pokrojoną w słupki, które należy dodać chwilę po marchewkach.
skusiłem się i … wołowina się rozpadła, marchewka troszkę za twarda natomiast fasolka mmmm w punkt idealna … dorzuciłem kiełki żeby danie było soczyste świeże (dobry pomysł) … w przeciwieństwie do rodzinki mi nie smakowało – w zeszłym tygodniu w Seulu jadłem miliard razy lepsze 🙁 … nie wiem co wyszło nie tak ;(
no jak na miejscu, pewnie że było lepsze ! a co do uwag: myślę, że to kwestia wprawy, mięsa, nawet marchewki potrafią różnie sie gotować. ja akurat lubię chrupiące;) ale można na mniejsze kawałki pokroić. jeśli mięso sie rozpadło, chyba było trochę za długo gotowane. mam nadzieję, że uda ci się odtworzyć smak oryginalny 😉
Tak się Cieszę że trafiłem na Twoją stronę 😀 Właśnie wcinam bulgogi. Przepyszne !!!
Pozdrawiam
Daniel a jak ja się cieszę!!! jak ktoś ze mną gotuje, potrawy się udają i smakują! największa radość:)) więc bardzo dziękuję!
Musze sie wam pochwalić w koncu zrzuciłam – 5 kg. Przeszukałam chyba caly polski internet zeby znaleźć coś na odchudzanie i znalazlam. Wpiszcie sobie w google: xxally radzi jak szybko schudnac
Cudowne zdjęcia i bardzo pyszny i zachęcający przepis 🙂
Super! Zrobię napewno! 🙂
Sylwia dzięki! jak zrobisz daj znać jak wyszło;)